dotcomwebdesign.com
Banie stawiają na turystykę > Nie ma kogo karać
 
 
 


Nie ma kogo karać

Chętny na kupno pięknie położonego zamku znalazł się niemal od razu. Spółka "Agro-Bor" zaoferowała, że zapłaci za zabytek, wyremontuje i zrobi z niego atrakcję turystyczna. Plany mówiły o ekskluzywnej części hotelowej i otaczającym go polu golfowym.

O tym, że zamek niszczeje, wie Wojewódzki Konserwator Zabytków.

- Byliśmy i w dużej mierze wciąż jesteśmy bezsilni - mówi Mirosław Opechowski z biura Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Problemem okazało się zlokalizowanie właściciela. Bałagan spowodowało stworzenie przez "Agro-Bor" sieci zależnych od siebie spółek, które "darowały" sobie kolejno zamek. Nie wiadomo było nawet, kogo karać za zaniedbania. W końcu wyszło na jaw, że faktycznym właścicielem jest i tak spółka "Agro-Bor". To duża firma z kapitałem belgijskim, która zajmuje się skupem dziczyzny i eksportem do Europy Zachodniej.

(Andrzej Kraśnicki, Głos Szczeciński 16.09.2002)


Inne tematycznie powiązane strony: