dotcomwebdesign.com
Banie stawiają na turystykę > Bo nie wyczerpał możliwości
 
 
 


Bo nie wyczerpał możliwości

Taka postawa starosty dziwiła wszystkich, którzy patrzyli na degradację zamku.

- Nie wiem, panie, co oni sobie myśleli, ale pewnie był jakiś układ - mówi pani Anna, mieszkanka pobliskiej wsi. - Nic tu nie robili, a pałac marniał. Jak jeszcze był PGR, to przynajmniej pilnowali, by nikt tu nic nie kradł, a teraz ... - macha ręką.

Decyzji starosty broni Rafał Wołosiak naczelnik wydziału gospodarki nieruchomościami w starostwie gryfińskim, który był autorem stanowiska starostwa.

- Podjąłem taką decyzję, bo konserwator uciekł się do środka ostatecznego i nie wyczerpał wszystkich możliwości - twierdzi . - Wiem, że zamek ledwie żyje. Niszczenie pałacu, to fakt bezsporny. Mimo to twierdzę, że innego stanowiska nie mogłem zająć.


Inne tematycznie powiązane strony: